Włosy wysokoporowate mają mocno rozchyloną łuskę (kutikulę), przez co szybko tracą wilgoć i często się puszą. Jednocześnie łatwo chłoną wodę z otoczenia. Najprostszy test na porowatość to wrzucenie kilku umytych włosów do szklanki z letnią wodą, jeśli opadną na dno, oznacza to wysoką porowatość. Pielęgnacja takich włosów opiera się na domykaniu łuski. Należy stosować łagodne szampony bez siarczanów oraz metodę OMO, czyli odżywka-mycie-odżywka. Pomocne są także kwaśne płukanki octowe oraz utrzymanie równowagi protein, emolientów i humektantów (PEH). Lżejsze oleje, takie jak migdałowy czy arganowy, sprawdzą się lepiej niż kokosowy lub rycynowy, które mogą obciążać włosy. Wysokiej porowatości nie da się trwale odwrócić, jednak można ją ograniczać zabiegami wygładzającymi i regularną pielęgnacją proteinowo-nawilżającą.
Co to znaczy, że włosy są wysokoporowate?
Włosy wysokoporowate charakteryzują się łuską (kutikulą) silnie odstającą od rdzenia, co sprawia, że ich powierzchnia staje się nierówna i postrzępiona. Taka otwarta struktura łuski powoduje, że włosy szybko tracą wilgoć oraz białka budujące ich wnętrze, a jednocześnie łatwo absorbują substancje z otoczenia, na przykład wilgoć zawartą w powietrzu.
Często zdarza się, że takie pasma:
- Puszą się,
- Przesuszają,
- Plączą,
- Szybko tracą efekt stylizacji.
Wysoka porowatość zazwyczaj dotyczy włosów uszkodzonych przez zabiegi chemiczne lub termiczne, choć czasami może wynikać z naturalnej budowy włosa. Włosy o takiej strukturze potrzebują specjalnej pielęgnacji, różniącej się od pielęgnacji włosów niskoporowatych lub średnioporowatych. Istotne jest przede wszystkim zamknięcie łuski i uzupełnienie powstałych ubytków, co pozwala znacząco poprawić ich kondycję oraz wygląd.
Jakie są charakterystyczne cechy struktury włosów wysokoporowatych?
Charakterystyczne dla włosów wysokoporowatych jest przede wszystkim ich matowy wygląd i brak naturalnego blasku. Często mają tendencję do puszenia się, niezależnie od warunków atmosferycznych. Pasma bywają niesforne, trudno je rozczesać, a ich powierzchnia rzadko przypomina gładką taflę. Końcówki mogą być przesuszone lub rozdwojone, co dodatkowo potęguje wrażenie niezdyscyplinowanych włosów.
Takie włosy zazwyczaj cechuje niski poziom elastyczności, gdy je delikatnie rozciągniemy na mokro, łatwo się łamią zamiast wrócić do pierwotnej długości. Ich łuska ma mocno rozchyloną strukturę, która pod mikroskopem wygląda jak otwarta szyszka zamiast ciasno ułożonych płytek. Włosy te szybko absorbują wodę podczas mycia, ale równie szybko ją oddają. Z tego powodu nawilżenie utrzymuje się tylko przez krótki czas, co sprawia, że pielęgnacja wymaga szczególnej uwagi i regularności.
| Temat | Najważniejsze informacje |
|---|---|
| Co to znaczy, że włosy są wysokoporowate? | Włosy mają silnie odstającą łuskę, co powoduje szybką utratę wilgoci i białek oraz łatwą absorpcję substancji z otoczenia; często puszą się, przesuszają, plączą i szybko tracą efekt stylizacji. |
| Przyczyny wysokiej porowatości włosów | Głównie zabiegi chemiczne (farbowanie, rozjaśnianie, prostowanie), częste używanie wysokiej temperatury, promieniowanie UV, chlorowana/słona woda, zanieczyszczenia oraz mechaniczne uszkodzenia (agresywne szczotkowanie, mocne upinanie). |
| Jak sprawdzić, czy włosy są wysokoporowate? | Test w szklance wody: włosy szybko opadają na dno (wysoka porowatość). Cecha włosów wysokoporowatych to szybkie wysychanie, matowy wygląd i skłonność do puszenia. |
| Pielęgnacja włosów wysokoporowatych | Delikatne mycie szamponem bez silnych detergentów, nawilżające i odbudowujące maski; zamykanie łusek kwaśnym płukaniem; stosowanie serum i lekkich olejów; unikanie wysokich temperatur; równowaga protein, emolientów i humektantów; regularne podcinanie końcówek. |
| Preparaty poprawiające strukturę | Produkty łączące działanie proteinowe i nawilżające (szampony, odżywki z keratyną, jedwabiem), humektanty (gliceryna, kwas hialuronowy), serum z emolientami, kwaśne płukanki (np. ocet jabłkowy), oleje bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe. |
| Oleje najlepsze dla włosów wysokoporowatych | Lekkie oleje: migdałowy, arganowy, słonecznikowy (dobrze się wchłaniają i nie obciążają); olej kokosowy stosować ostrożnie i w małych ilościach; olej rycynowy może nasilać puszenie i suchość, stosować oszczędnie. |
| Bezpieczne suszenie i stylizacja | Suszyć przy niskiej temperaturze lub naturalnie; używać kosmetyków z filtrem termicznym przed stylizacją; wybierać preparaty nawilżające i wygładzające; unikać kosmetyków z alkoholem; ograniczyć narzędzia termiczne; stosować dyfuzor, aby równomiernie rozprowadzać ciepło. |
Jakie przyczyny prowadzą do wysokiej porowatości włosów?
Głównym powodem wysokiej porowatości włosów jest ich sposób pielęgnacji oraz stosowane zabiegi, a nie czynniki genetyczne. Najczęściej to właśnie chemiczne procedury, takie jak farbowanie, rozjaśnianie, trwała ondulacja czy prostowanie, odpowiadają za rozchylenie łusek i osłabienie wewnętrznych wiązań włosa.
Częste korzystanie z wysokiej temperatury to kolejny czynnik, który negatywnie wpływa na kondycję pasm. Suszenie gorącym strumieniem powietrza, używanie prostownicy czy lokówki bez odpowiedniej ochrony termicznej przyspiesza uszkodzenia włosów. Dodatkowo, promieniowanie UV, kontakt z chlorowaną lub słoną wodą oraz zanieczyszczone otoczenie skutecznie niszczą naturalną barierę ochronną włosów. Równie ważne jest unikanie mechanicznego uszkadzania, które występuje na przykład podczas agresywnego szczotkowania mokrych włosów lub zbyt mocnego upinania ich w kucyk. Mimo to u niektórych osób wysoka porowatość jest naturalną cechą wynikającą z budowy struktury włosa.
Dlaczego włosy o otwartej łusce szybko tracą wilgoć?
Włosy z rozchyloną łuską szybko tracą wilgoć, ponieważ rozdzielone płytki kutikuli nie tworzą szczelnej ochrony dla wnętrza włosa. W zdrowej strukturze łuski płytki zachodzą na siebie niczym dachówki, co skutecznie uszczelnia rdzeń i hamuje parowanie wody.
Kiedy łuska jest uniesiona, zarówno woda, jak i drobne składniki odżywcze łatwo wydostają się na zewnątrz, przez co włosy schną znacznie szybciej niż przy zwartej budowie. Dodatkowo przerwy między łuskami ułatwiają przenikanie wilgoci z powietrza do środka włosa, co tłumaczy, dlaczego włosy mają tendencję do puszenia się w wilgotne dni. Ten proces odpowiada również za to, że włosy o wysokiej porowatości wymagają częstszego nawilżania oraz źle znoszą kosmetyki, które mogą jeszcze bardziej rozchylać ich łuski.
Jak sprawdzić, czy ma się włosy wysokoporowate?
Najprostszy sposób na sprawdzenie porowatości włosów to domowy test z użyciem szklanki letniej wody. Włóż do niej kilka czystych, pojedynczych pasm, najlepiej takich, które zostały wyczesane i nie są natłuszczone. Potem uważnie obserwuj, co się z nimi dzieje przez kilka minut.
Jeśli włosy szybko opadną na dno, oznacza to wysoką porowatość. Ich rozchylone łuski łatwo absorbują wodę, co sprawia, że stają się cięższe. Pasma unoszące się tuż pod powierzchnią świadczą o niskiej porowatości, natomiast te pozostające mniej więcej w połowie wysokości naczynia sugerują stopień średni.
Poza testem wodnym, warto zwracać uwagę na codzienne cechy włosów:
- Szybkie wysychanie,
- Matowy wygląd,
- Skłonność do puszenia się.
To charakterystyczne objawy włosów o dużej porowatości.
Jak samodzielnie wykonać domowy test na porowatość włosa?
Domowy test na porowatość włosa polega na wrzuceniu kilku umytych i dokładnie osuszonych pasm (bez śladów odżywki czy oleju) do szklanki z letnią wodą. Włosy najlepiej pobrać z grzebienia lub szczotki po czesaniu, unikając wyrywania ich z cebulkami. Po umieszczeniu ich w naczyniu należy odczekać 3-5 minut, nie mieszając wody, i obserwować, na jakiej wysokości się utrzymują. Szybkie opadanie na dno wskazuje na wysoką porowatość, ponieważ rozchylona łuska lepiej chłonie wodę. Dla dokładniejszego efektu warto wykonać test na kilku pasmach pobranych z różnych partii włosów, gdyż porowatość może się różnić między odrostami a końcówkami. Test ten ma charakter orientacyjny i nie zastąpi fachowej diagnozy trychologa.
Jak prawidłowo pielęgnować włosy wysokoporowate?
Prawidłowa pielęgnacja włosów wysokoporowatych polega przede wszystkim na zamykaniu łusek i ograniczaniu utraty wilgoci, zamiast na nadmiernym natłuszczaniu. Kluczowe jest delikatne mycie szamponem pozbawionym silnych detergentów oraz regularne stosowanie nawilżających i odbudowujących masek oraz odżywek.
Warto również chronić końcówki za pomocą serum lub niewielkiej ilości lekkiego oleju, co zapobiega ich uszkodzeniom. Po myciu korzystne jest płukanie włosów kwaśnym roztworem, który pomaga domknąć rozchyloną łuskę i dodaje włosom zdrowego blasku.
W codziennej rutynie pielęgnacyjnej dobrze jest ograniczyć stosowanie wysokich temperatur i zabiegów chemicznych. Suszenie najlepiej przeprowadzać na niskim poziomie ciepła albo pozwolić włosom wyschnąć naturalnie, co minimalizuje uszkodzenia.
Bardzo ważne jest zachowanie właściwej równowagi między proteinami, emolientami i humektantami w używanych kosmetykach. Nadmiar któregoś z tych składników może negatywnie wpłynąć na kondycję pasm.
Regularne podcinanie końcówek to kolejny sposób na zapobieganie rozdwajaniu się włosów oraz utrzymanie ich w dobrej formie. Dzięki temu włosy wyglądają zdrowiej i są mniej podatne na dalsze uszkodzenia.
Jak zachować równowagę PEH podczas codziennej rutyny?
Równowaga PEH to zachowanie właściwych proporcji protein, emolientów i humektantów w kosmetykach przeznaczonych do włosów wysokoporowatych. Proteiny, takie jak hydrolizowana keratyna czy jedwab, wypełniają ubytki w łusce, tymczasowo ją wzmacniając. Emolienty, przykładowo oleje, masła czy silikony, wygładzają włosy i zamykają łuskę, natomiast humektanty, takie jak gliceryna, kwas hialuronowy, aloes czy miód, odpowiedzialne są za przyciąganie i zatrzymywanie wilgoci w strukturze włosa.
Podczas codziennej pielęgnacji warto wybierać szampony, odżywki oraz produkty do stylizacji tak, aby żadna z tych trzech grup składników nie przeważała zbytnio. Zbyt duża ilość protein może sprawić, że włosy staną się sztywne i przesuszone, natomiast nadmiar humektantów, szczególnie przy wysokiej wilgotności, często prowadzi do puszenia się fryzury.
Praktyczne podejście polega na rotacyjnym stosowaniu kosmetyków bogatych w proteiny oraz tych nawilżających, przy jednoczesnym obserwowaniu, jak włosy reagują na zmieniające się warunki otoczenia i pory roku. Włosy wysokoporowate, charakteryzujące się łatwą przepuszczalnością łuski, są szczególnie podatne na zaburzenia tej delikatnej równowagi.
Jak wdrożyć metodę OMO do zabezpieczenia wrażliwych kosmyków?
Metodę OMO stosuje się, nakładając kosmetyki w kolejności: odżywka, mycie, odżywka. Nazwa pochodzi właśnie od tych trzech etapów pielęgnacji. Najpierw na wilgotne lub mokre włosy nakłada się nawilżającą odżywkę, którą pozostawia się na kilka minut bez spłukiwania.
Następnie delikatnie masuje się skórę głowy łagodnym szamponem. Dopiero podczas spłukiwania odżywka spływa razem z nim. Po umyciu włosów sięga się po drugą, bardziej odżywczą odżywkę lub maskę, często zawierającą oleje, masło czy silikony.
Przed pierwszym nakładaniem odżywki można również wykonać olejowanie. Aplikacja ulubionego oleju jeszcze bardziej zabezpiecza kosmyki podczas mycia.
Metoda ta jest szczególnie polecana dla włosów wysokoporowatych, ponieważ niespłukana odżywka tworzy barierę ochronną przed detergentami zawartymi w szamponie. Dodatkowo ogranicza utratę wody i składników odżywczych poprzez zabezpieczenie rozchylonych łusek. Rezultaty widać już po pierwszym zastosowaniu, włosy stają się intensywnie nawilżone i nabierają blasku.
Czego bezwzględnie unikać w kosmetykach do włosów zniszczonych?
W pielęgnacji włosów wysokoporowatych i osłabionych warto zrezygnować z silnych detergentów siarczanowych, takich jak SLS czy SLES, które dodatkowo wysuszają już przesuszone pasma. Również stosowanie kosmetyków z dużą ilością nasyconych kwasów tłuszczowych wymaga umiaru, na przykład czysty olej kokosowy, używany nadmiernie, może sztywnieć włosy i zwiększać ich podatność na łamanie, zamiast je wzmacniać. Wskazane jest także ograniczenie produktów zawierających wysuszające alkohole, jak alcohol denat., szczególnie w sprayach i pianach do stylizacji, ponieważ one potęgują odwodnienie włókien włosowych. Nadmierne używanie preparatów bogatych w proteiny bez odpowiedniego nawilżenia może skutkować twardością i kruchością włosów. Dodatkowo lepiej unikać kosmetyków zawierających nierozpuszczalne w wodzie silikonowe drobinki. Z czasem zbierają się one na powierzchni pasm, utrudniając im absorpcję wilgoci podczas pielęgnacji, co negatywnie wpływa na ich kondycję.
Jakie preparaty poprawiają strukturę włosów wysokoporowatych?
W trosce o strukturę włosów wysokoporowatych warto sięgać głównie po produkty łączące działanie proteinowe z nawilżającym. W tej kategorii mieszczą się delikatne szampony pozbawione agresywnych detergentów oraz odżywki i maski wzbogacone hydrolizatami białek, takimi jak keratyna, jedwab czy pszenica. Dodatkowo dobrze sprawdzają się humektanty, na przykład gliceryna czy kwas hialuronowy, które skutecznie zatrzymują wilgoć.
Ogromną rolę odgrywają również serum i płyny do zabezpieczania końcówek, oparte na emolientach, które chronią najbardziej podatne na uszkodzenia fragmenty włosów przed dalszym przesuszeniem. Pożyteczne bywają także kwaśne płukanki, takie jak rozcieńczony ocet jabłkowy, stosowany w proporcji około łyżki na litr wody, raz lub dwa razy w tygodniu po myciu, pomaga domknąć łuskę włosa i wygładzić jego strukturę. W codziennej pielęgnacji przydatne są również oleje bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, które dobiera się indywidualnie, dostosowując do stopnia zniszczenia pasm. Regularne łączenie tych preparatów z ograniczaniem zabiegów termicznych i chemicznych przyczynia się do stopniowej poprawy wyglądu oraz sprężystości włosów wysokoporowatych. Należy jednak pamiętać, że tego typu działania nie cofają trwałych uszkodzeń, które już powstały.
Jaki szampon wybrać do delikatnego mycia skóry głowy i pasm?
Do delikatnego oczyszczania skóry głowy i włosów o wysokiej porowatości najlepiej sprawdzi się szampon bez siarczanów, który posiada łagodną bazę myjącą i cechuje się niskim ryzykiem podrażnień.
Warto sięgać po kosmetyki z nawilżającymi i pielęgnującymi składnikami, na przykład:
- Gliceryną,
- Panthenolem,
- Hydrolizatami białek.
Dzięki nim łuska włosa podczas mycia nie rozchyla się tak mocno.Dobrym wyborem będą także preparaty o lekko kwaśnym pH, zbliżonym do naturalnego poziomu skóry głowy i włosów. Taka formuła pomaga zamknąć łuskę już w trakcie mycia. Unikajmy codziennego korzystania z szamponów do głębokiego oczyszczenia (tzw. clarifying), które mogą przesuszać osłabione kosmyki. Jednak sporadyczne ich użycie, na przykład raz na kilka tygodni, pozwoli skutecznie pozbyć się nagromadzonych silikonów. Myjąc włosy, najlepiej wybierać wodę letnią zamiast zbyt gorącej, ponieważ wysoka temperatura powoduje jeszcze większe rozchylanie łuski i negatywnie wpływa na kondycję włosów.
Jakie odżywki i maski skutecznie domykają łuski włosa?
Łuski włosów znakomicie zatrzymują działanie odżywek i masek bogatych w emolienty, takie jak oleje, masło shea czy kakaowe. Tworzą one na ich powierzchni wygładzającą warstwę. Istotną rolę odgrywają również humektanty, na przykład gliceryna, aloes czy kwas hialuronowy, które przyciągają i utrzymują wilgoć w strukturze włosa.
Produkty zawierające niewielkie ilości protein, na przykład hydrolizat keratyny, także efektywnie domykają łuski. Zaleca się stosowanie ich na przemian z kosmetykami nawilżającymi, co pomaga uniknąć przesuszenia spowodowanego nadmiarem białka.
Kwaśne płukanie po użyciu odżywki lub maski to sprawdzony sposób na zamknięcie łuski. Przykładowo, rozcieńczony wodą ocet jabłkowy obniża pH na powierzchni włosa, wygładzając tę strukturę. Maski warto trzymać na włosach przez kilkanaście minut, najlepiej pod folią lub czepkiem. Dzięki temu składniki aktywne mogą lepiej się wchłonąć, ponieważ podczas zabiegu łuska włosa pozostaje rozchylona.
Jakie oleje dają najlepsze efekty na włosach wysokoporowatych?
Na włosach wysokoporowatych najlepiej sprawdzają się lekkie oleje bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, takie jak migdałowy, arganowy czy słonecznikowy. Doskonale się wchłaniają, nie obciążając przy tym delikatnych pasm.
Z kolei olej kokosowy, mimo swojej popularności, nie jest najlepszym wyborem dla tego typu włosów. Zawiera głównie nasycone tłuszcze, które mogą usztywniać włosy i zwiększać ich podatność na łamanie, szczególnie przy częstym użyciu. Dlatego warto stosować go w mniejszych ilościach, mieszając na przykład z olejem migdałowym w proporcji pół na pół.
Olej rycynowy, choć świetnie nawilża, bywa zbyt ciężki dla włosów wysokoporowatych. Może nasiląć uczucie suchości i wpływać na puszenie się pasm, dlatego lepiej sprawdzi się na włosach o niskiej lub średniej porowatości. Olej aplikuj oszczędnie, nakładaj go na długości i końcówki, omijając nasadę. Obserwuj, jak Twoje włosy reagują na dany produkt, by dobrać odpowiednią ilość i częstotliwość stosowania.
Jak poprawnie nakładać olej, aby wygładzić i dociążyć fryzurę?
Olej na włosy wysokoporowate najlepiej nakładać na wilgotne pasma, nie na suche. Wilgoć ułatwia równomierne rozprowadzenie preparatu i zmniejsza ryzyko przeciążenia włosów nadmiarem oleju. Najpierw niewielką ilość rozetrzyj w dłoniach, a następnie nanieś na długości i końcówki, unikając kontaktu ze skórą głowy, by nie doprowadzić do przetłuszczenia nasady.
Do wygładzenia i delikatnego dociążenia fryzury wystarczy kilka kropel oleju, rozprowadzonych przy pomocy grzebienia o szerokich zębach. Ten sposób zapobiega efektowi sklejonych i przetłuszczonych pasm. Olejowanie na mokro działa szybciej i intensywniej, dlatego świetnie sprawdzi się jako szybki zabieg przed myciem włosów. Z kolei olejowanie na sucho służy głównie jako produkt do stylizacji, używa się minimalnej ilości oleju na końcowym etapie układania fryzury. Jeśli włosy zaczynają być zbyt ciężkie lub tłuste, nadmiar warto delikatnie zetrzeć papierowym ręcznikiem albo lekko spłukać.
Jak bezpiecznie suszyć i stylizować włosy wysokoporowate?
Włosy o wysokiej porowatości najlepiej suszyć i układać przy niskiej temperaturze. Użycie gorącego powietrza tylko pogłębia otwarcie już rozchylonych łusek, co nasila puszenie się i przesuszenie włosów. Dlatego warto korzystać z chłodnego lub letniego nawiewu, a suszarkę trzymać w odpowiedniej odległości od pasm.
Jeśli czas pozwala, najlepiej pozwolić włosom wyschnąć naturalnie. Przed każdą stylizacją termiczną, czy to prostowaniem, kręceniem czy suszeniem, warto zabezpieczyć je kosmetykiem z filtrem termicznym. Takie produkty tworzą na włosach barierę ochronną i pomagają zatrzymać wilgoć, minimalizując negatywne skutki działania ciepła.
Do układania fryzury dobrze jest wybierać preparaty nawilżające oraz wygładzające, na przykład kremy lub mleczka przeznaczone do włosów kręconych i podatnych na puszenie. Z kolei kosmetyki zawierające alkohol lepiej omijać, ponieważ mogą dodatkowo wysuszać strukturę włosa.
Warto także ograniczyć częstotliwość stosowania narzędzi termicznych, a podczas suszenia sięgnąć po dyfuzor. Ta nasadka równomiernie rozprowadza ciepło i zmniejsza ryzyko uszkodzeń, zapewniając ochronę delikatnej struktury włosa.
Jak delikatnie czesać plączące się kosmyki?
Kosmyki włosów wysokoporowatych, które mają tendencję do plątania się, najlepiej rozczesywać na mokro, zaraz po zastosowaniu odżywki lub maski. Wtedy włosy stają się bardziej śliskie i mniej podatne na zaplatanie.
Do rozczesywania dobrze sprawdza się grzebień z szeroko rozstawionymi zębami albo szczotka z miękkim, elastycznym włosiem. Zawsze zaczynaj od końcówek, stopniowo przesuwając się ku nasadzie, nigdy odwrotnie. Rozczesywanie od nasady prowadzi do ciągnięcia supłów wzdłuż całej długości, co sprzyja mechanicznym uszkodzeniom i wyrywaniu włosów. Przed codzienną stylizacją warto sięgnąć po spray ułatwiający rozczesywanie lub odżywkę bez spłukiwania, którą aplikuje się na suche pasma. Należy unikać szczotek z twardym, metalowym włosiem, gdyż mogą one niszczyć rozchyloną łuskę i przyczyniać się do nadmiernego puszenia się włosów.
Czy można trwale obniżyć porowatość włosów?
Porowatości włosów nie da się całkowicie ani na stałe cofnąć. Gdy łuska zostanie rozchylona i uszkodzona, nie powraca już do swojego pierwotnego, zwartego stanu. Możliwe jest jedynie zahamowanie dalszego otwierania się łusek oraz tymczasowe wygładzenie ich powierzchni.
Zabiegi takie jak keratynowe prostowanie czy laminacja włosów wprowadzają do ich struktury proteiny lub substancje wygładzające, które pod wpływem ciepła tworzą efekt zamkniętej łuski oraz ograniczają puszenie się włosów. Rezultat ten utrzymuje się zwykle od kilku tygodni do kilku miesięcy, jednak konieczne jest regularne powtarzanie takich kuracji. Trwalszym rozwiązaniem jest przede wszystkim zapobieganie dalszym uszkodzeniom. Warto ograniczyć stosowanie zabiegów chemicznych i termicznych, systematycznie podcinać rozdwojone końcówki oraz konsekwentnie stosować pielęgnację opartą na proteinach i nawilżaniu.
Najpewniejszą metodą pozostaje odrastanie zdrowych włosów, przy jednoczesnym stopniowym skracaniu tych zniszczonych i porowatych. W praktyce oznacza to, że odpowiednia pielęgnacja może znacznie poprawić wygląd i kondycję włosów wysokoporowatych, choć nie zastąpi naturalnej, zwartej struktury łusek.
