Włosy wypadają garściami? Zrób te 7 rzeczy, zanim kupisz kolejną wcierkę

Zauważasz więcej włosów na szczotce, w odpływie, na poduszce. Pierwsza myśl? Trzeba działać. Druga – kupić coś „mocnego”. Zanim jednak wrzucisz do koszyka kolejną wcierkę, zatrzymaj się na chwilę. W gruncie rzeczy wypadanie włosów rzadko jest kwestią jednego produktu. To sygnał, że organizm albo Twoja pielęgnacja potrzebują korekty.

Zastosuj spokojny plan działania. Bez paniki, bez impulsywnych decyzji.

1. Sprawdź, czy to na pewno coś niepokojącego

Codzienna utrata kilkudziesięciu włosów jest naturalna. Jeśli jednak widzisz wyraźne przerzedzenie, poszerzający się przedziałek albo włosy wypadają przy każdym dotknięciu, przyjrzyj się sytuacji uważniej. Zastanów się, czy nie przechodziłaś ostatnio infekcji, silnego stresu, zmiany diety. Wypadanie często pojawia się kilka tygodni po takim wydarzeniu.

Nie diagnozuj się na podstawie jednego mycia. Obserwuj przez dwa–trzy tygodnie.

2. Przyjrzyj się skórze głowy

To nie długości decydują o poroście, tylko cebulki. Jeśli skóra głowy jest przesuszona, podrażniona albo przeciążona nadmiarem kosmetyków, włosy mogą reagować osłabieniem. Użyj łagodnego szamponu i skup się na dokładnym, ale delikatnym masażu podczas mycia. Nie drap, nie szarp. Daj skórze odetchnąć.

3. Uprość pielęgnację

Mówiąc szczerze, czasami im więcej produktów, tym większy chaos na głowie. Dlatego lepiej nie komplikuj spraw i podczas pielęgnacji włosów zastosuj minimalizm przez kilka tygodni. Delikatne mycie, lekka odżywka na długości, zero ciężkich stylizatorów przy skórze. Sprawdź, jak reagują włosy, gdy przestaniesz je „ratować” kilkunastoma kosmetykami na raz, na siłę.

4. Zadbaj o podstawy od środka

Włosy są w pewnym sensie barometrem organizmu. Jeśli brakuje Ci żelaza, witaminy D albo białka w diecie, cebulki szybko to odczują. Zrób podstawowe badania, zwróć uwagę na regularność posiłków i ilość snu. To nie brzmi spektakularnie, ale często właśnie tu leży przyczyna.

5. Zmień sposób czesania i stylizacji

Zbyt ciasne upięcia, częste tapirowanie, agresywne rozczesywanie – to wszystko dokłada mechaniczne uszkodzenia. Użyj szczotki z elastycznymi włóknami, rozplątuj włosy od końcówek i ogranicz wysoką temperaturę. Czasem włosy nie tyle „wypadają”, ile po prostu się łamią. Ważna jest nawet gumka do włosów, którą związujesz je w kucyk: dopilnuj by była satynowa lub jedwabna, bez metalowych elementów i łączeń, które mogłyby uszkodzić pasma.

6. Wybierz świadomie produkt myjący

Jeśli chcesz wprowadzić coś nowego, zacznij od podstawy, czyli szamponu. Dobrze dobrany szampon przeciw wypadaniu włosów może wspierać skórę głowy i poprawiać jej kondycję, ale nie zadziała jak magiczne serum po jednym użyciu. Upewnij sie, że zawiera cenne składniki pielęgnacyjne i że w dbaniu o wypadające włosy liczy się systematyczność, nie zaś jednorazowa kuracja.

7. Daj sobie czas

Tak naprawdę to właśnie najtrudniejszy punkt! Wszak włosy rosną powoli, a cykl ich życia trwa miesiącami. Dlatego uzbrój się w cierpliwość i nie oceniaj efektów po tygodniu. Zastosuj wybrane zmiany i trzymaj się ich przez kilka tygodni. Obserwuj, a jeśli trzeba, nawet prowadź zapiski i oczywiście wyciągaj wnioski.

To prawda, że wypadanie włosów potrafi wywołać niepokój, ale impulsywne zakupy rzadko rozwiązują sprawę. Zamiast reagować nerwowo, działaj metodycznie. Właściwie to konsekwencja i cierpliwość robią największą różnicę. Pamiętaj, że Twoje włosy potrzebują przede wszystkim wsparcia dobrą pielęgnacją, nie pośpiechu.