Suche włosy nawilżamy, łącząc trzy grupy składników: humektanty (kwas hialuronowy, aloes, gliceryna, mocznik), które wiążą wodę, emolienty (masło shea, olej arganowy, lanolina), zamykające ją w łusce, oraz proteiny odbudowujące strukturę włosa. Kluczowe jest regularne olejowanie, najlepiej raz w tygodniu na wilgotne włosy z podkładem nawilżającym, a nie na suche. Tylko wtedy olej zamyka wodę, a nie sam tłuszcz. Myjemy włosy letnią wodą i delikatnym szamponem bez siarczanów. Szampon mocno oczyszczający stosujemy około raz na cztery mycia. Włosy wysokoporowate, z mocno rozchylonymi łuskami, potrzebują intensywniejszej pielęgnacji humektantami, proteinami i emolientami niż włosy nisko- czy średnioporowate.
Jak nawilżyć bardzo suche włosy?
Bardzo suche włosy można skutecznie nawilżyć, łącząc kosmetyki zawierające humektanty i emolienty oraz wprowadzając do rutyny regularne olejowanie. Istotne jest także unikanie czynników, które dodatkowo wysuszają włosy, na przykład gorącej wody czy suszenia przy wysokich temperaturach.
Podstawą pielęgnacji powinny być odżywki lub maski, które pozostawia się na włosach przez kilkanaście minut. Warto wybierać produkty z masłem shea, olejem arganowym lub pantenolem, ponieważ te składniki skutecznie nawilżają strukturę włosa, jednocześnie nie powodując jego obciążenia.
Myjąc włosy, najlepiej używać wody o umiarkowanej temperaturze. Zbyt gorąca rozchyla łuski, co sprzyja utracie wilgoci i osłabieniu włosów. Olejowanie raz w tygodniu jest kolejnym sprawdzonym sposobem na poprawę nawilżenia. Olej nakładaj na wcześniej zwilżone włosy, wilgoć pomoże zamknąć rozchylone łuski i ograniczyć odparowywanie wody.
Warto też ograniczyć stosowanie silnie oczyszczających szamponów do mniej więcej jednego razu na cztery mycia. Zbyt częste ich używanie może naruszyć naturalną barierę hydrolipidową skóry głowy i włosów.Ważne, by pamiętać, że widoczne efekty nawilżenia pojawią się dopiero po kilku tygodniach regularnej pielęgnacji. Nie oczekuj spektakularnych rezultatów po jednym zastosowaniu.
Co zrobić, gdy pasma przypominają siano?
Kiedy włosy stają się szorstkie, pozbawione blasku i podatne na łamanie, to znak, że ich łuski są poważnie przesuszone. W takiej sytuacji zwykła odżywka to za mało, potrzebna jest intensywna, wieloetapowa kuracja.
Na początek sięgnij po głęboką maskę łączącą proteiny z nawilżającymi składnikami. Warto pozostawić ją na włosach pod czepkiem przez 15-20 minut, co pozwoli aktywnym substancjom lepiej przeniknąć do wnętrza włosa.
Następny krok to olejowanie, podczas którego nakłada się olej wzbogacony humektantami. Ten zabieg skutecznie zamyka łuski i zapobiega dalszemu odparowywaniu wilgoci.
Na czas regeneracji dobrze jest również ograniczyć używanie gorącego powietrza podczas suszenia oraz zrezygnować z prostownic i lokówek. Wysoka temperatura może tylko pogorszyć stan włosów, które już są osłabione.
Jeśli mimo domowych zabiegów przez kilka tygodni nie zauważysz poprawy, warto skonsultować się z trychologiem lub doświadczonym fryzjerem. Specjalista oceni stan włosów i zaproponuje skuteczną terapię w salonie.
Jak zatrzymać wilgoć we włosach na dłużej?
Aby dłużej utrzymać wilgoć we włosach po użyciu humektantów, warto zawsze zabezpieczyć je warstwą emolientu. Bez takiej ochrony woda, którą przyciągają substancje nawilżające, szybko odparowuje z powierzchni pasm.
Emolienty to tłuste składniki, na przykład masło shea, olej arganowy czy lanolina, które tworzą na włosach cienką warstwę. Dzięki temu zamykają łuski i skutecznie ograniczają utratę wilgoci. Dodatkowo dobrze jest spłukiwać odżywkę chłodniejszą lub letnią wodą, taki zabieg mechanicznie zamyka łuski. Podobny efekt osiągniemy, nakładając serum albo olejek na delikatnie wilgotne końcówki od razu po myciu. Unikaj także gorącego powietrza z suszarki oraz zastąp bawełnianą poszewkę jedwabną. Te proste zmiany pomagają zachować odpowiedni poziom nawilżenia przez cały dzień. Dla osób z włosami wysokoporowatymi, które mają najbardziej rozchylone łuski, staranne zastosowanie emolientu jest kluczowe, gdyż bez niego nawilżenie szybko się ulatnia.
| Temat | Najważniejsze informacje |
|---|---|
| Jak nawilżyć bardzo suche włosy? | Łączyć kosmetyki z humektantami i emolientami, regularnie olejować włosy, unikać gorącej wody i wysokich temperatur suszenia; używać odżywek lub masek z masłem shea, olejem arganowym lub pantenolem; olejować raz w tygodniu na wilgotne włosy; ograniczyć silne szampony do 1 na 4 myć; efekty pojawiają się po kilku tygodniach pielęgnacji. |
| Dlaczego włosy są suche, łamliwe i się puszą? | Suchość i puszenie spowodowane rozchylonymi łuskami (wysoka porowatość); przyczyny: zabiegi chemiczne (farbowanie, rozjaśnianie, trwała ondulacja), wysokie temperatury, gorąca woda, mocne detergenty; wilgoć z powietrza wnika w włosy powodując puszenie; czynniki zewnętrzne: słońce, wiatr, niska wilgotność w pomieszczeniach. |
| Jakie składniki w kosmetykach najlepiej nawilżają? | Humektanty (kwas hialuronowy, aloes, mocznik, gliceryna, kwas mlekowy), przyciągają wilgoć; emolienty (masło shea, oleje, lanolina), tworzą ochronną warstwę; proteiny (keratyna, proteiny mleczne), odbudowują strukturę włosa; pielęgnacja łączy te trzy grupy składników dostosowując proporcje do porowatości. |
| Jakiego rodzaju szamponu używać, aby nie przesuszać włosów? | Szampony bez siarczanów (SLS, SLES) i silnych detergentów; zawierające nawilżające i odżywcze składniki: oleje roślinne, ceramidy, proteiny; głębokie oczyszczanie stosować rzadko (np. co 4 mycie); myć włosy letnią wodą; dopasować szampon do porowatości włosów. |
| Jak często stosować maski i intensywne kuracje nawilżające? | Maski i kuracje nawilżające stosować raz w tygodniu (lub częściej przy wysokiej porowatości); czas trzymania 15-20 minut do kilku godzin; przy średniej porowatości co 2 tygodnie; codzienna pielęgnacja to odżywka przy każdym myciu; unikać nadmiaru protein, by włosy nie były sztywne; efekty widoczne po kilku tygodniach. |
| W jaki sposób najlepiej olejować włosy, aby zregenerować suche pasma? | Olejować na lekko wilgotne włosy, najpierw nawilżyć mgiełką lub tonikiem; nakładać olej na długość, nie na skórę głowy; pozostawić na 2 godziny lub na noc z czepkiem; dokładnie zmyć szamponem bez siarczanów; olejowanie zamyka łuski i zapobiega utracie wody; powtarzać raz w tygodniu; dobierać olej do porowatości włosów. |
| Jakie są domowe sposoby na mocne nawilżenie włosów? | Używać maseczek z awokado, miodu, aloesu i żółtek jaj; miód przyciąga i zatrzymuje wilgoć; awokado działa jako naturalny emolient; żółtko dostarcza białka i lecytyny; maseczki nałożyć na 15 min do kilku godzin; spłukiwać letnią wodą; traktować je jako uzupełnienie pielęgnacji, regularność jest kluczowa. |
Dlaczego włosy są suche, łamliwe i się puszą?
Włosy stają się suche, łamliwe i zaczynają się puszyć, kiedy ich łuski odprężają się i nie przylegają prawidłowo do łodygi. Ten stan określamy jako wysoką porowatość, która sprawia, że woda łatwo ucieka z wnętrza włosa.
Często przyczyną rozchylonych łusek są zabiegi chemiczne, takie jak
- Farbowanie,
- Rozjaśnianie,
- Trwała ondulacja.
Równie szkodliwe jest częste korzystanie z wysokich temperatur podczas suszenia, prostowania czy kręcenia, które osłabiają strukturę włosa. Mycie włosów gorącą wodą oraz stosowanie szamponów z mocnymi detergentami również narusza barierę hydrolipidową skóry głowy. W rezultacie włosy tracą naturalną ochronę, którą stanowią sebum i lipidy.
Puszenie się włosów to efekt wilgoci, która przedostaje się do rozchylonych łusek z otaczającego powietrza. To zjawisko powoduje unoszenie się włókien i utratę ich gładkości.
Dodatkowo niekorzystny wpływ mają czynniki zewnętrzne, takie jak
- Promienie słoneczne,
- Wiatr,
- Niska wilgotność powietrza w ogrzewanych pomieszczeniach zimą.
Wszystkie te elementy przyspieszają odparowywanie wody z włosa, pogłębiając problem.
Jakie składniki w kosmetykach najlepiej nawilżają?
Najlepsze efekty nawilżające osiągniemy, stosując kosmetyki z humektantami, to substancje przyciągające i zatrzymujące wodę, takie jak kwas hialuronowy, aloes, mocznik, gliceryna, kwas mlekowy czy glukoza. Dzięki nim wilgoć z powietrza oraz z głębszych partii włosa trafia na jego powierzchnię, co sprawia, że włókna stają się bardziej elastyczne i mniej łamliwe.
Jednak samo nawilżenie nie wystarczy, jeśli nie wesprzemy go emolientami. To związki tłuszczowe, na przykład masło shea, olej ze słodkich migdałów, masło mango czy lanolina, które tworzą na powierzchni włosa warstwę ochronną, zapobiegającą utracie wody.
Nie można też zapominać o proteinach, takich jak keratyna czy proteiny mleczne, które pomagają odbudować uszkodzoną strukturę włosa. Trzeba jednak uważać z ich ilością, gdyż zbyt duża dawka może sprawić, że włosy staną się sztywne i nieprzyjemne w dotyku. Najskuteczniejsza pielęgnacja nawilżająca opiera się na połączeniu tych trzech grup składników. Ich proporcje dobiera się w zależności od porowatości włosów, zamiast polegać wyłącznie na jednym rodzaju substancji.
Czym się różnią humektanty od emolientów?
Humektanty i emolienty różnią się między sobą pod względem działania. Pierwsze z nich, czyli humektanty, mają za zadanie przyciągać i wiązać wodę wewnątrz włosów. Natomiast emolienty tworzą na ich powierzchni tłustą warstwę, która zabezpiecza wilgoć przed ulatnianiem się.
Do grupy humektantów zaliczamy takie składniki jak:
- Kwas hialuronowy,
- Gliceryna,
- Mocznik,
- Aloes,
- Kwas mlekowy.
Z kolei emolienty to na przykład:
- Masło shea,
- Olej arganowy,
- Olej ze słodkich migdałów,
- Masło mango,
- Lanolina.
Stosowanie wyłącznie humektantów może nie przynieść oczekiwanych rezultatów, szczególnie w warunkach niskiej wilgotności powietrza. Wilgoć, którą przyciągają, szybko odparowuje, gdy nie towarzyszy jej warstwa ochronna emolientu. Dlatego w pielęgnacji nawilżającej te składniki łączymy: humektant dostarcza wodę, a emolient blokuje jej utratę.
Włosy o niskiej i średniej porowatości potrzebują umiarkowanych dawek obu rodzajów substancji. Natomiast włosy wysokoporowate, ze względu na szeroko otwarte łuski, wymagają ich znacznie więcej, by efektywnie nawilżać i chronić strukturę włosa.
Jakie składniki aktywne ułatwiają utrzymanie równowagi PEH?
Równowagę PEH zapewniają trzy grupy składników aktywnych:
- proteiny, które odbudowują strukturę włosa, jak keratyna czy proteiny jedwabiu i mleka,
- emolienty, odpowiedzialne za domykanie łusek i ochronę przed utratą wody, na przykład masło shea lub olej arganowy,
- humektanty, które zatrzymują wilgoć, takie jak kwas hialuronowy, gliceryna czy aloes.
W przypadku włosów średnioporowatych najlepiej sprawdza się równomierne stosowanie wszystkich trzech grup, bez wyraźnej dominacji którejkolwiek z nich. Z kolei włosy wysokoporowate, mające mocno rozchylone łuski, wymagają intensywnego nawilżania humektantami, regularnej regeneracji proteinowej oraz solidnej dawki emolientów, które skutecznie zabezpieczą strukturę włosa.
Gdy w kosmetykach pojawia się nadmiar protein, włosy łatwo stają się sztywne, matowe i szorstkie w dotyku. Dlatego tak ważne jest, aby proporcje PEH były dopasowane do aktualnego stanu i porowatości naszych włosów, a nie stosowane losowo. Poznanie własnego typu porowatości to podstawa, która pozwala właściwie dobrać aktywne składniki w pielęgnacji nawilżającej.
Jakiego rodzaju szamponu używać, aby nie przesuszać włosów?
Do pielęgnacji suchych włosów najlepiej sprawdzą się szampony pozbawione siarczanów, takich jak SLS czy SLES, a także silnych detergentów. Dzięki temu skóra głowy zostaje oczyszczona delikatniej, a naturalna warstwa ochronna włosa pozostaje nienaruszona. Kluczowe są też składniki nawilżające i odżywcze, na przykład różnorodne oleje roślinne, ceramidy czy proteiny, które wspierają regenerację struktury włosów już podczas mycia.
Produkty do głębokiego oczyszczania, które skutecznie usuwają resztki silikonów i pozostałości po stylizacji, powinno się stosować sporadycznie, np. co czwarte mycie. Zbyt częste ich używanie może dodatkowo przesuszać i osłabiać pasma.
Warto zwrócić uwagę również na temperaturę wody, zbyt gorąca działa podobnie jak silne detergenty, powodując rozchylanie łusek włosów i większą utratę wilgoci. Najlepiej myć je letnią wodą. Dobór odpowiedniego szamponu zależy również od porowatości włosów, te o wysokiej porowatości wymagają delikatniejszego oczyszczania niż włosy o niskiej lub średniej porowatości.
Jak często stosować maski i intensywne kuracje nawilżające?
Maski oraz intensywne kuracje nawilżające najlepiej stosować raz w tygodniu, szczególnie przy bardzo suchych włosach, zależnie od mocy preparatu należy je pozostawić na włosach od 15-20 minut aż do kilku godzin. W przypadku włosów o średniej porowatości, takie zabiegi można wykonywać rzadziej, na przykład co dwa tygodnie. Włosy wysokoporowate z rozchylonymi łuskami potrzebują regularnej pielęgnacji, niekiedy nawet częstszej niż raz w tygodniu.
Codzienna pielęgnacja obejmuje stosowanie zwykłej odżywki przy każdym myciu, natomiast kuracje proteinowo-nawilżające lub głębokie maski pełnią funkcję uzupełniającą, wzmacniając efekty codziennej troski, ale jej nie zastępując. Zbyt częste używanie masek proteinowych może sprawić, że włosy staną się sztywne i podatne na łamanie, dlatego warto obserwować, jak reagują nasze kosmyki, i dostosowywać rytuał pielęgnacyjny zamiast stosować jeden szablon dla wszystkich. Efekty lepszego nawilżenia zwykle pojawiają się stopniowo, po kilku tygodniach regularnych zabiegów, a nie po pojedynczym użyciu maski.
W jaki sposób najlepiej olejować włosy, aby zregenerować suche pasma?
Najskuteczniejszym sposobem olejowania suchych pasm jest nakładanie oleju na lekko wilgotne włosy, wcześniej zwilżone nawilżającym preparatem, takim jak mgiełka lub tonik. Sam olej na suchych, pozbawionych wilgoci włosach nie przyniesie oczekiwanego nawilżenia, ponieważ jedynie zatrzyma obecny jej niedobór. Po zastosowaniu podkładu nawilżającego delikatnie rozprowadź olej na całej długości pasm, uważając, by nie nakładać go na przetłuszczającą się skórę głowy.
Następnie pozostaw preparat na około dwie godziny lub nawet na całą noc, zabezpieczając włosy czepkiem. Po upływie tego czasu dokładnie umyj włosy szamponem, najlepiej pozbawionym siarczanów, co pozwoli usunąć nadmiar oleju i zapobiegnie efektowi obciążonych, tłustych kosmyków. Olejowanie działa poprzez zamykanie rozchylonych łusek włosa cząsteczkami tłuszczu, co ogranicza utratę wody z jego wnętrza. W rezultacie włosy stają się gładsze i zyskują zdrowy blask. Warto powtarzać ten zabieg raz w tygodniu, dostosowując rodzaj oleju do porowatości swoich włosów. Olej, który dobrze współgra z włosami niskoporowatymi, może okazać się zbyt ciężki dla pasm wysokoporowatych i vice versa.
Jaki olej najlepiej sprawdzi się do suchych włosów?
Do suchych kosmyków najlepiej sprawdzą się oleje bogate w kwasy tłuszczowe, takie jak arganowy, kokosowy, jojoba, z awokado, słodkich migdałów czy rycynowy. Wszystkie one skutecznie zamykają łuski włosów, zapobiegając nadmiernej utracie wilgoci.
W przypadku wysokoporowatych włosów, które charakteryzują się mocno rozchylonymi łuskami, lepsze rezultaty przynoszą oleje wielonienasycone, zawierające kwasy Omega-3 i Omega-6, na przykład olej z pestek dyni, krokosza barwierskiego, kiełków pszenicy czy nasion baobabu. Z kolei niskoporowate kosmyki, o ściśle przylegających łuskach, najlepiej reagują na lżejsze oleje, takie jak jojoba czy olej z pestek winogron. Cięższe preparaty mogą je jedynie obciążyć, bez zapewnienia odpowiedniego nawilżenia.
Uniwersalnym wyborem są oleje arganowy i kokosowy, które dobrze toleruje większość włosów suchych i łamliwych. Dlatego to często one są pierwszym krokiem w pielęgnacji z wykorzystaniem olejów. Warto jednak dopasować rodzaj oleju do indywidualnych potrzeb włosów, ponieważ ten sam produkt może przynieść różne efekty w zależności od stopnia porowatości czy uszkodzeń włókna. Dlatego obserwuj reakcję swoich kosmyków i dobieraj produkty świadomie.
Olejowanie włosów na sucho czy na podkład nawilżający?
W przypadku bardzo suchych kosmyków dużo lepiej sprawdza się olejowanie na podkład nawilżający, czyli aplikacja mgiełki lub toniku na wilgotne włosy przed nałożeniem oleju. Stosowanie oleju na suche pasma jedynie tworzy na nich tłustą powłokę i zamyka łuski, jednak nie dostarcza niezbędnej wody w głąb włókna, przez co efekt nawilżenia jest ograniczony.
Olejowanie na mokro lub z użyciem podkładu nawilżającego pomaga zatrzymać wilgoć, którą wcześniej dostarczyły składniki humektantowe zawarte w mgiełce czy toniku, co przekłada się na dłuższe utrzymanie efektu nawilżenia. Technika olejowania na sucho sprawdza się przede wszystkim przy włosach przetłuszczających się lub jako sposób na ujarzmienie puszących się końcówek między myciami. Nie jest to jednak metoda odpowiednia na intensywną pielęgnację nawilżającą. Dla włosów bardzo suchych i o większej porowatości najskuteczniejsza jest kolejność: najpierw nawilżenie, a następnie zabezpieczenie olejem. Zastosowanie odwrotnej metody nie daje takich samych rezultatów.
Jakie są domowe sposoby na mocne nawilżenie włosów?
Do domowych metod intensywnego nawilżania włosów często sięga się po maseczki przygotowywane z awokado, miodu, aloesu oraz żółtek jaj. Składniki te obfitują w tłuszcze, proste cukry i składniki nawilżające, które działają podobnie do humektantów i emolientów stosowanych w komercyjnych kosmetykach.
Miód wyróżnia się właściwościami higroskopijnymi, co oznacza, że przyciąga i zatrzymuje wilgoć wewnątrz włosa. Maseczka z czystego żelu aloesowego połączonego z miodem, nałożona nawet na dwie godziny, doskonale nawilża i odżywia kosmyki.
Awokado zawiera roślinne tłuszcze, które działają jak naturalne emolienty. Rozgnieciony miąższ tego owocu, zmieszany z oliwą z oliwek lub miodem i nałożony na włosy na 15-20 minut, skutecznie zmiękcza oraz wygładza przesuszone pasma.
Żółtko jaja jest źródłem białek i lecytyny, które pomagają wzmocnić włosy. Maseczka łącząca żółtko, awokado i miód, pozostawiona na około godzinę, odbudowuje oraz wzmacnia osłabioną strukturę włosa. Zaleca się jednak spłukiwanie jej letnią, a nie gorącą wodą.
Warto traktować domowe maseczki jako uzupełnienie codziennej pielęgnacji, a nie jej zastępstwo. Ich efekt nawilżający jest krótkotrwały i wymaga regularnego stosowania, aby przynosić widoczne rezultaty.
Jak przygotować domowe maseczki nawilżające?
Podstawowa, domowa maseczka nawilżająca powstaje z rozgniecionego widelcem miąższu awokado, który łączy się z łyżką oliwy z oliwek i miodu. Tak przygotowaną, gładką mieszankę bez grudek nakłada się na całej długości włosów i pozostawia na 20 minut.
Wersja z dodatkiem żółtka to połączenie połowy awokado, jednego żółtka oraz dwóch łyżek miodu. Składniki trzeba dokładnie połączyć, a następnie nałożyć na kosmyki, zostawiając na około godzinę. Po upływie tego czasu spłukujemy całość letnią wodą, by uniknąć ścięcia się żółtka.
Maseczka z aloesu i miodu wymaga wyciśnięcia świeżego żelu z liścia aloesu, który następnie miesza się z łyżeczką miodu. Taką mieszankę aplikuje się na włosy i pozostawia nie dłużej niż dwie godziny. Wersja z bananem, awokado, żelem aloesowym oraz naturalnym jogurtem nakłada się na wilgotne włosy na około 15-20 minut. Po upływie tego czasu spłukujemy ją łagodnym szamponem pozbawionym siarczanów. We wszystkich przypadkach do spłukiwania maseczek używaj letniej wody, to kluczowe, by nie zniszczyć efektu nawilżenia i nie rozchylić zbytnio łusek włosów.
Jak uratować bardzo suche i zniszczone końcówki?
Bardzo suche i zniszczone końcówki najlepiej poprawić poprzez regularne przycinanie rozdwojonych fragmentów. To jedyny skuteczny sposób na trwałe pozbycie się uszkodzonej części, ponieważ żaden kosmetyk nie jest w stanie na stałe złączyć rozdwojonych łusek. Oprócz strzyżenia ważna jest również intensywna pielęgnacja końcówek. Stosuj odżywkę bez spłukiwania lub serum z emolientami zaraz po myciu, gdy włosy są jeszcze lekko wilgotne.
Końcówki włosów to ich najstarsza i jednocześnie najbardziej podatna na uszkodzenia część. Dlatego warto nałożyć na nie dodatkową warstwę oleju, jednak wyłącznie na dolne partie, by nie obciążać nasady przy skórze głowy.
Staraj się ograniczyć kontakt końcówek z gorącym powietrzem suszarki oraz wysoką temperaturą prostownicy. Jeśli to możliwe, ustaw niższą temperaturę lub używaj chłodnego nawiewu podczas suszenia. Bez regularnego przycinania nawet najlepiej nawilżające kosmetyki nie są w stanie odwrócić uszkodzeń rozdwojonych końcówek, choć pomagają powstrzymać dalsze rozdwajanie się włosów na całej ich długości.
Jak prawidłowo pielęgnować włosy wysokoporowate?
Włosy wysokoporowate charakteryzują się najbardziej rozchylonymi łuskami spośród wszystkich typów porowatości. Ich pielęgnacja powinna opierać się na trzech kluczowych elementach: głębokim nawilżaniu za pomocą humektantów, systematycznej regeneracji proteinami oraz solidnym zabezpieczeniu warstwą emolientów, która domyka strukturę włosa.
Dzięki szeroko rozchylonym łuskom, włosy takie bardzo szybko tracą wilgoć. Dlatego warto sięgać po olejowanie co najmniej raz w tygodniu. Najkorzystniejsze będą oleje wielonienasycone, obfitujące w kwasy Omega-3 i Omega-6, na przykład olej z pestek dyni, krokosza barwierskiego czy kiełków pszenicy.
Równie dobrze sprawdzą się także olej kokosowy, z nasion baobabu czy jojoba,doskonale nawilżają i wygładzają szorstkie, podatne na łamanie kosmyki, jednocześnie zamykając łuski po nawilżającej kuracji. Do mycia włosów wysokoporowatych najlepiej wybierać delikatne szampony, wolne od siarczanów i silnych detergentów. Woda powinna być letnia lub chłodna, ponieważ unikanie gorącej temperatury zapobiega dalszemu rozchyleniu łusek i chroni strukturę włosa.
Maski proteinowo-nawilżające trzeba stosować częściej niż w przypadku nisko- czy średnioporowatych włosów, ponieważ właśnie ta porowatość wymaga bardziej intensywnej, regularnej odbudowy. Taka pielęgnacja pozwala utrzymać włosy w dobrej kondycji i zapobiega ich nadmiernemu uszkodzeniu.

